Now Playing Tracks

Po co miałbyś to ułatwiać? Twoja rola nie polega na wyświadczaniu przysług. W tej grze nie ma uprzejmości, jest co najwyżej Twoja łaska i moja nigdy dość dobra wdzięczność, gdy leżę u Twoich stóp i liżę Twoją skórę. To nie wystarczy. To za mało. 
Odczuwasz dreszcz satysfakcji, gdy w mych oczach możesz dostrzec swój niebezpiecznych uśmiech, gdy wiesz, że one już tego nie widzą, opętane odrobiną uwagi w Twym spojrzeniu. To satysfakcja Cię upaja, ta świadomość, że sam dźwięk Twojego głosu jest cenniejszy niż królestwo, które zbudowałeś. Więc po co miałbyś oferować coś więcej? 
Całe piękno Twojej gry polega na mojej woli walki, z góry przegranej pozycji, nieświadomości.
Powiedziałeś “Zaufaj. Czekaj.”, zamknąłeś drzwi, odszedłeś.
Wrócisz, gdy się znudzisz. Wrócisz, pewny siebie, dumny.
Pozbawię Cię tej satysfakcji, nie będę dłużej walczył. Po co miałbym ułatwiać? Bezbarwny, beznamiętny, jednolity. Po co miałbym oferować więcej? Twoje zwątpienie jest wystarczające.
We make Tumblr themes